sobota, 28 lutego 2015

Comte de Chambord

Wyhodowana we Francji przez 1858 rokiem, Comte de Chambord jest jedną z najpopularniejszych róż historycznych nie bez przyczyny. Duże różowe kwiaty posiadają coś czego nie ma żadna róża nowoczesna - starodawny urok i  damasceński zapach. Kolejnymi zaletami  Comte de Chambord  są regularny pokój  i piękne jasno zielone liski. Niestety jak większość historycznych róż, Comte ma problem ze zdrowotnością. Nawiasem mówiąc, gdyby nie podatność róż historycznych na choroby, miałabym ich znacznie więcej.

Krzew osiąga około 130 cm wysokości i cechuje go bardzo duża mrozoodporność, przez co poleca go nawet szwedzkie towarzystwo miłośników róż.
Mój krzaczek daje z siebie wszystko, ale zanim zakwitnie, muszę mocno pilnować pąków. Comte  jest wyjątkowo smaczna dla gąsienic. Chyba jeszcze smaczniejsza jest tylko Mme Hardy, której nie byłam w stanie upilnować już wcale. Comte na szczęście da się upilnować, poza tym w przeciwieństwie do Mme Hardy, powtarza kwitnienie, więc bez kłopotu, mimo uszczykiwania  zakwita.
Bardzo lubię tę różę i obok Louise Odier, polecam ją każdemu, kto chciałby mieć choć jedną różę historyczną.

 Od lewej Comte de Chambord, obok Mr John Laing a z tyłu pokaźna Heritage

 Na tym zdjęciu widać jak jasne listki ma Comte de Chambord na tle innych róż.






 Od lewej (kawałek) Comte de Chambord, Mr John Laing i Lousie Odier (w tle)










1 komentarz:

  1. Beautiful roses! My wife and I really enjoy the Old Garden roses too. They add so much to the garden and inject a bit of history as well. Thanks for posting. Hopefully not much longer until spring arrives.

    OdpowiedzUsuń