poniedziałek, 2 marca 2015

Szaro, buro i deszczowo

Mimo szarego, deszczowego dnia, dzisiaj z chęcią wychodziłam  do ogrodu a to za sprawą powstających ścieżek. Na razie są zasypane piaskiem, ale już cieszą!
Do ogrodu wróciło życie i wszędzie widać już pierwsze oznaki wiosny.
Przycinam też już róże. Nie polecam tego robić w innych regionach kraju, jednak nad morzem z powodzeniem już można.

Róże tnę dość mocno. Inaczej te z przodu przysłoniłyby inne.
Na tym zdjęciu widać powoli rosnący szkielet ogrodu. Kiedyś chcę by wejście na różankę miało drzwi :) Widać też nowo posadzoną wysoką wiśnię płaczącą, której brakuje podpory. Na górnym kole posadziliśmy dwie ozdobne jabłonki, ale nie załapały się na zdjęcie.
 Wejście na górne koło z kamienia. Dolne koło z obu stron też dostanie takie.
 Ścieżki świeżo przysypane piaskiem.
 Bałagan, ale taki który cieszy :)

A tak wyglądają róże przed cięciem. Urosły bardzo szybko. 


Ogród cały czas się zmienia, ale od początku jest zaplanowany.
A tak to się zaczęło w 2010 roku..najpierw na rysunkach. To koła, wejście na różankę i z drugiej strony na warzywniak, którym nie powinnam się chwalić. Mam nadzieję, ze przejdzie metamorfozę w tym roku.








Koła zostały znaczone palikami i wykopane.


 A róże posadzone :) To 2011 rok



 i w pełni sezonu nadal 2011


 czerwiec 2011 - pierwszy sezon




A to już 2012 rok. Mąż wykonał heroiczną pracę. Sam wkopał ciężkie podkłady by wzmocnić osypujące się koła i wykonał szerokie schody. Posadziliśmy też kilkanaście metrów żywopłotu cisowego oraz dosadziliśmy drzewa. Zdecydowaliśmy się też na ogrodzenie, które z powodu różnic poziomów wyszło zdecydowanie za wysokie. Dzieciom na skarpie poniżej, między krzakami, zostawiliśmy sekretne przejście na prawdziwie wiejskie podwórko sąsiadów, oczywiście otwarte dla dzieci w obie strony ;)





9 komentarzy:

  1. Thanks for sharing your garden plans - it will be exciting to see how things unfold. It's great to see the garden in winter, to see the structure. Hopefully spring is coming soon!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi Cole
      Thank your for your visit :) For sure I will post more pictures to show the structure (finally I have some visible!) of the garden. Most of plants I set are very small. Lucky me that there was some older bushes, but honestly I have no idea where Those 5 years have gone.
      Have a great day :)

      Usuń
  2. Witaj Aguś, oj dawno mnie u ciebie nie było ale i ciebie tez troszkę brakowało gdy ja zaglądałam :)... Niewiarygodne jak wiele pracy wykonaliście i jak ogród sie zmienił przez te 3 lata, szok !!! Tak jak juz ci pisałam kiedyś jesteś absolutna wyrocznia dla mnie jesli chodzi o róże, ich zestawienia i aranżację ogrodu, co prawda już bardzo dawnoooo nie bylo mnie w "nasze pierwszej" wirtualnej rzeczywistości ale odkąd wiem,ze masz bloga zaglądam tylko tutaj :)!!! Ściskam mocno i oby do wiosny !! ps trzymam kciuki za te cudne ścieżki co juz urzekają ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Betysiu :) Faktycznie dawno nie "rozmawiałyśmy". Bardzo się cieszę, ze mnie odwiedzasz :)
      Przyznam, że blog intensywniej prowadzę, wtedy kiedy mam czas i chęci. W dodatku nie wiem czy wiesz, ale kupiliśmy dużą działkę ze stawem i tam równolegle staramy się wprowadzać nowy ład. Jak tylko wszystkie sprawy się ułożą, to będę wklejać i postępy z nowego miejsca równie mglistego i różanego.
      Czy ty mieszkasz we Francji? Pewnie już macie wiosnę?

      Usuń
    2. Agus nowa dzialka ???? To cudna wiadomosc !!!!! chociaz kazdy medal ma dwie strony :)...mam na mysli prace jaka przed Wami ale masz fantastycznych pomocnikow :) i ogromny zapal wiec po wolutku i tam stworzysz kolejny magiczny kawalek wlasnego swiata za co co bardzoooo mocno trzymam kciuki!!! Jak dla mnie najtrudniej jest nauczyc sie cierpliwosci ogrodniczej, to czekanie az wszystko podrosnie ...no ale nic ucze sie :)!!! Agus, tak, mieszkam we Francji i od 2 lat probuje tworzyc swoj zielony azyl ale upalne lato od maja do pazdziernika to niby blogoslawienstwo ale i ogromna trudnosc, tak silne slonce pali wszystko, nie nadazam z podlewaniem a na koniec i tak przegrywam ta nierowna walke ...ale sie nie poddaje i walcze o moje rozane damy:)!!! jak znajdziesz chwilke to zajrzyj na moja prowincje i doradz jakie purpurowe , fioletowe roze maja szanse w moich warunkach :( http://starydomzapomnianyogrodija.blogspot.fr/ ... Sciskam i czekam na twoje zdjecia bo to zawsze pokaz rozanej magii w Twoim wykonaniu, ps, pozdrowienia dla twoich dzielnych pomocnikow :)!!!

      Usuń
  3. Betysiu nie wiedziałam, że założyłaś bloga :) Zaraz Ci odpiszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zagladam w niedzielny poranek nacieszyc oczy twoimi zdjeciami ktore znam od dawna ale i tak wracam jak bumerang hihi ...by zostawic ci moje slonko, ktore od wczoraj swieci i grzeje i sprawia,ze sie chce...wszystko sie chce :)!!! Agus dziekuje za twoja wizyte i cudwonej niedzieli Wam zycze !!!
    Tulisiam :)....

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko, chciałam Cię zapytać o Constance Spry - planuję ją posadzić pod jabłonkę, powinna dać radę? Twoja jest dość mała, jest młoda czy opisy, że może dojść do 4 m są przesadzone? Ja chciałabym, żeby doszła tak do 2m i koniec.

    I jeszcze, proszę, powiedz mi, czy przy kulkowaniu Louisa te wygięte pędy mają dotykać wierzchołkiem ziemi ? A może chodzi o to, żeby wypuszczały więcej bocznych pędów w górę z tego przygiętego ?

    Przepraszam za głupie pytania, ale dopiero zaczynam kupować róże i jestem kompletnie zagubiona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj
      Nie opisy nie są przesadzone. Ta róża ma ogromny wigor. Właśnie młode pędy zaczęły sięgać końca ponad 2 metrowej pergoli. Zawsze możesz ją odpowiednio przyciąć lub podwiązać.
      Co do Losuie to możesz przygiąć pędy do ziemi, ale wystarczy że wygniesz je w łuk. Po prostu będzie trochę zgrabniejsza. Jeżeli masz dużo miejsca to możesz pędy szeroko rozciągnąć.

      Usuń