czwartek, 7 lutego 2013

Ballade

Dzisiaj chcę wam przedstawić  różę prawie bez wad - Ballade
Nie mogę jej jednak nazwać ulubioną, bo nie ma zapachu a róża idealna powinna przecież pachnieć.
Ballade to różana pomyłka, którą chciałam w pierwszym roku szybko wykopać. Polubiłyśmy się bardzo za to drugiego roku.
Ballade wyglądem przypomina mi troszkę (ma mniej płatków) jedną z nowych róż Austina The Wedgewood Rose, ale ma zupełnie inny charakter. Jest florubundą wyhodowaną przez Rosen Tantau w 1991 roku, która osiąga około 70 cm wysokości i tworzy pięknie zbudowany krzaczek.
Jej ogromną zaletą jest ciągłość bardzo bujnego kwitnienia i trwałość kwiatów, które bardzo dobrze znoszą deszcze i upały.

Pojedyncze kwiaty w pierwszym roku mnie nie zachwyciły, jednak zmieniłam zdanie kiedy następnego roku zobaczyłam burzę porcelanowo różowych kwiatów, które przypominały motyle. Ta róża ma w sobie dużo wdzięku.
Dodam jeszcze, że u mnie nigdy nie chorowała.

To jej zdjęcia z mojego ogrodu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz